Na liście KNF są już 63 firmy udające banki. Jak nie dać się oszukać?

dac_sie_oszukac_przez_KNF_6670291

Mimo kolejnych afer oraz ostrzeżeń ciągle przybywa firm, które podszywając się pod banki oferują usługi finansowe bez licencji Komisji Nadzoru Finansowego. Czym różni się bank od parabanku? Jak nie dać się oszukać?

Według stanu na dzień 28 września 2015 r. na liście ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego znajdują się 63 firmy podejrzewane o przestępstwa polegające na wykonywaniu czynności bankowych bez licencji KNF. Tylko od początku 2015 r. na listę trafiło pięć takich instytucji.

Niestety badania pokazują, że wielu Polaków nie odróżnia banku od parabanku oraz nie wie, kiedy i w jakim zakresie ich pieniądze są chronione. Tymczasem różnic między bankami a instytucjami parabankowymi jest dużo.

Z badań TNS Pentor zrealizowanych w 2012 r. na zlecenie Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że 96 proc. klientów parabanków było przekonanych, że w przypadku ich upadłości odzyskają powierzone im pieniądze. Znaczna część Polaków nie potrafi odróżnić banku od parabanku. Żadnych różnic nie dostrzega co trzeci klient banku i 41 proc. członków SKOK. Na pytanie o system ochrony środków ulokowanych w parabanku 35 proc odpowiedziało, że chronią je przepisy prawa, 26 proc wskazało na majątek takiej instytucji, a 25 proc. na kompetencje zarządów. O ile 13 proc. klientów banków było zaniepokojonych bezpieczeństwem depozytów ulokowanych w bankach, to wśród klientów parabanków obawy takie miało tylko 11 proc. z nich.

Podstawowe różnice między bankiem i parabankiem – definicja

Maciej Krzysztoszek z Komisji Nadzoru Bankowego przyznaje, że parabanki nie zostały zdefiniowane w polskim prawie, w efekcie czego pojęcie to jest stosowane do wielu rodzajów działalności na rynku finansowym.

Krzysztoszek zaznacza jednak, że dla KNF „parabankiem jest podmiot prowadzący działalność polegającą na gromadzeniu kapitału i obarczaniu go ryzykiem bez odpowiedniej licencji Komisji Nadzoru Finansowego”.

– Jeśli zatem ktoś przyjmuje od konsumentów środki finansowe, np. w formie lokat, i dalej je inwestuje, powinien mieć licencję bankową na tego rodzaju działalność, bo jest to czynność bankowa. Jeśli takiej licencji nie ma, łamie prawo – podkreśla Krzysztoszek.

Dodaje, że za każdym razem, gdy KNF poweźmie informację, że podmiot może wykonywać działalność licencjonowaną bez odpowiedniego zezwolenia, składa zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, a następnie wpisuje podmiot na listę ostrzeżeń publicznych.

Dlaczego warto korzystać z ofert podmiotów nadzorowanych przez KNF?

Podmioty działające na podstawie zezwolenia polskiego organu nadzoru, KNF lub jej zagranicznego odpowiednika podlegają stosownemu nadzorowi. Oznacza to, że już na etapie postępowania w sprawie wydania zezwolenia zostały one gruntownie zbadane. Zakres badanych okoliczności uzależniony jest od zezwolenia, o które ubiega się podmiot. Podanymi kryteriami są m.in. kapitał (w tym jego wysokość), jakim dysponuje podmiot oraz osoby, które reprezentują podmiot lub są jego właścicielami. Okoliczności te są brane pod uwagę w związku z oceną rękojmi należytego funkcjonowania podmiotu i są bardzo ważne dla bezpieczeństwa środków powierzonych przez klientów takich podmiotów.

Działania nadzorcze KNF nie kończą się z chwilą przyznania stosownego zezwolenia. Właściwie to dopiero od tego momentu podmiot podlega nadzorowi o znacznie szerszym zakresie. Zasadniczym elementem tego nadzoru jest obowiązek sprawozdawczy realizowany na bieżąco wobec organu nadzoru. KNF zyskuje również szczególne uprawnienie wobec takiego podmiotu, a mianowicie możliwość dokonywania kontroli w siedzibie podmiotu i jego jednostkach organizacyjnych. Kontrole mogą mieć charakter zarówno zaplanowany, jak i doraźny.

Korzystanie z usług podmiotów nadzorowanych zapewnia jeszcze jedną wymierną ochronę ich klientom (a w zasadzie, środkom finansowym zdeponowanym w tych podmiotach). W przypadku banków z siedzibą na terytorium Polski (zarówno komercyjnych, jak i spółdzielczych) oraz spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych środki zdeponowane przez osoby fizyczne są gwarantowane w całości, do równowartości 100 tys. euro przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). Środki z Funduszu są wypłacane klientom banków oraz członkom SKOK-ów w ciągu 20 dni roboczych od dnia zawieszenia działalności banku lub kasy i ustanowienia zarządu komisarycznego oraz złożenia wniosku o ogłoszenie jego/jej upadłości.

Firmy pożyczkowe

Innego rodzaju działalność prowadzą firmy pożyczkowe. Udzielanie pożyczek także jest czynnością bankową, jednakże samo świadczenie tych usług w obecnym stanie prawnym nie wymaga licencji bankowej, pod warunkiem, że pieniądze na pożyczki pochodzą ze środków własnych firmy. To też odróżnia firmy pożyczkowe od banków, że nie podlegają one nadzorowi żadnej z instytucji państwowych i dla prowadzenia ich działalności nie jest wymagana licencja.

Dlatego też Maciej Krzysztoszek z KNF przestrzega, aby w każdym przypadku korzystania z tego typu usług zwracać uwagę na zapisy w umowach i całkowity koszt pożyczki.

– Przed złożeniem podpisu na umowie, konsument powinien być w pełni poinformowany o produkcie, z jakiego korzysta, o kosztach z nim związanych, dodatkowych opłatach wynikających w trakcie trwania umowy oraz rozumieć wszystkie zapisy zawarte w umowie – podkreśla.

mp/Kurier PAP

źródło: interia.pl

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.Wypełnij obowiązkowe pola *

*

Newsletter Powered By : XYZScripts.com